cze 14 2016
PORÓWNANIE KONFERENCJI
Porównanie Konferencji (i bez żadnej atencji), czyli jak zakończono w OSDS ten okres kadencji.
Porównanie tych dwóch konferencji może być problematyczne, choć nie musi. Wystarczy pewne kwestie sprowadzić do wspólnego mianownika.
Postanowiłem napisać te parę zdań sprowokowany przebiegiem dyskusji z interlokutorem zarzucającym mi insynuację i ukrywającym się przed nami pod nickiem „swój”.
Dyskusja ta toczy się od dnia wczorajszego na https://www.diagnostasamochodowy.pl/2016/stawiamy-na-swoich/
Chodzi o cenę, jaka należało zapłacić za Konferencję OSDS w Bolesławcu, która kończyła kadencję poprzedniego Zarządu OSDS. Mój interlokutor tradycyjnie niegrzecznie odpowiada pytaniem na pytanie, powtarza tradycyjnie moje zdania bez cytatów (kradzież intelektualna), bo ubogi zasób słów tradycyjnie nie pozwala mu na precyzowanie własnych myśli swoimi własnymi zdaniami.
Do tego wszystkiego nie potrafi merytorycznie odnieść się do pytania, czy to nie było za drogo dla bardzo wielu Kolegów. A tezę, że to jednak było zbyt drogo uważa za moją insynuację (sic!).
Kwestia ceny danej usługi, to jeden z elementów szeroko pojętej polityki marketingowej. Sprzedając jakąkolwiek usługę trzeba mieć świadomość, kto i ile może za nią zapłacić. Wydaje się, że Zarząd nieco „odleciał?” co do naszych możliwości finansowych……
W tym kontekście przypomnę, że przekształcenie naszego SDS-u w stowarzyszenie rejestrowe (wpisane do KRS) miało na celu doprowadzenie do sytuacji, że składka będzie symboliczna, a OSDS będzie stał na twardych podstawach finansowych prowadząc własną działalność gospodarczą. Kolega Waldemar Witek przed czterema laty deklarował mi, że sobie z tym łatwo poradzi. Było to w momencie, gdy uzgodniliśmy, że to on przejmie już prowadzenie OSDS-u.
Jedynym i głównym powodem przekształcenia SDS-u w OSDS była możliwość zarejestrowania działalności gospodarczej, bo prawo nie zezwala na to stowarzyszeniom zwykłym, które funkcjonują w oparciu o zgłoszenie do starostwa.
Poprzedniemu Zarządowi nie starczyło tych 4 lat, aby tę działalność gospodarczą zainicjować, więc postanowił żerować na Kolegach (a dowodem jest cena tej Konferencji). Ale zauważcie, że w takim przypadku wcale nie trzeba było zmieniać formy naszego Stowarzyszenia na rejestrowe (rejestrowane w KRS-ie), bo bez tej działalności nadal mogliśmy pracować w formie stowarzyszenia zwykłego (mniejsze koszty funkcjonowania i przekształcenia). Dziś trzeba już uznać/przyjąć ostatecznie, że cały nasz wysiłek organizacyjny związany z tym przekształceniem SDS w OSDS (rejestrowy) legł na marne, bo był niepotrzebny (?).
Ja wiem, że dla wielu Kolegów poziom Konferencji w Bolesławcu mógł być szczytem branżowych marzeń, bo mieszkają w małym mieście lub nigdy nie byli na innych i profesjonalnych konferencjach. Ale to nie może zadowalać liderów naszego środowiska zawodowego. Od liderów zawsze oczekujmy więcej!!!
A pudrowanie rzeczywistości nie rozwiąże naszych problemów. Trzeba mówić/pisać prawdę o naszych branżowych inicjatywach, bo tylko na prawdziwych faktach można budować prawdziwą przyszłość.
To prawda, że „zadający te niewygodne pytania” dP był na obu konferencjach, i tej zorganizowanej przez Politechnikę w Poznaniu w dniu 2 kwietnia br., jak i na tej OSDS-u w Bolesławcu 11 czerwca br.
Mam więc prawo o tym pisać, tak jak miałem prawo oczekiwać na zaproszenie mnie w charakterze honorowego członka, jako pomysłodawcę, inicjatora i pierwszego założyciela naszego Stowarzyszenia.
Ponadto, mam prawo do porównań i do ocen, bo zapłaciłem.
Więc pozwólcie, że (także z reporterskiego obowiązku i bez insynuacji) opiszę Wam parę tych sytuacji, czyli za co zapłaciłem i kasę wyłożyłem w obu tych konferencjach – poniżej:
Poniżej (w słupku/kolumnie) główne elementy podlegające mojej/naszej ocenie (np. jacy uczestnicy, merytoryczna ocena, ilość uczestników, przebieg, itp., itd., et’cetera) |
Konferencja Poznań za 80 zł |
Konferencja Bolesławiec za 180 zł |
Cena |
„0” – do przyjęcia |
– 5 pkt (nie do przyjęcia) |
Lokalizacja, dojazd (PKP, PKS), atrakcyjność miejsca, imprezy towarzyszące |
+ 5 (choćby Targi Techniki Motoryzacyjnej) |
+ 1 (były do zwiedzania warsztaty przyszkolne) |
Losowanie drobnych nagród dla uczestników |
+ 1 |
– – – – – – – |
Obecność TDT |
+ 2 (+ aktywny udział w dyskusji) |
– – – — – – – |
Obecność UDT |
+ 1 |
+ 1 |
Wystąpienie mec. dr Rafała Szczerbickiego z Kancelarii Prawnej SKP-Lex |
+ 2 (+ aktywny udział w dyskusji) |
– – – – – – – – |
Merytoryczne referaty dwóch przedstawicieli Politechniki Poznań z tytułami naukowymi (min.) dr przed nazwiskiem i głosami w dyskusji |
+ 4 (+ aktywny udział w dyskusji) |
– – – – – – – – |
Pan Norbert Jezierski |
+ 2 |
+ 2 pkt |
Inne wystąpienia |
+ 3 („trzech tenorów”) |
+ 1 („jeden tenor”) |
Obecność Policji |
– – – – – – – |
+ 2 (słabe wystąpienie, a filmik propagandowy dla młodzieży, to porażka) |
Posiłek |
+ 1 |
+ 1 |
Dyskusja |
+ 5 (uporządkowana, możliwość wcześniejszego składania pytań co do wszystkich wystąpień na przygotowanych formularzach) |
+ 1 (ten jeden punkt na otarcie łez za możliwość zadawania pytań w trakcie wystąpień, bo w praktyce pominięto ten punkt programu i Nie Zaproszono do dyskusji o stanie naszej branży) |
Cepik II |
+ 1 |
+ 1 |
Liczba uczestników |
+ 5 |
+ 1 |
Info o planach resortu transportu dot. ustawy PoRD |
– – – – – – – – |
+ 2 |
Suma pkt |
32 |
8 |
I tradycyjnie pozdrawiam i zawsze namawiam:
jeśli nie wiesz czegoś, to pytaj,
a jeśli nie potrafisz, to się nie pchaj na afisz!
Dziadek Piotra
– – – – – – – – – – – – –
P.S.
I żadnych planów walki z patologią, czyli największym naszym zagrożeniem – żadnych!
14 czerwca 2016 @ 11:09
„tak jak miałem prawo oczekiwać na zaproszenie mnie w charakterze honorowego członka, jako pomysłodawcę, inicjatora i pierwszego założyciela naszego Stowarzyszenia.”
Może efektem braku zaproszenia jest niechlubna przeszłość dP??? Tzn. to co się wydarzyło na spotkaniach z jego udziałem. Może osoba i działalność dP nie jest tak akceptowalna przez środowisko jak mu się wydaje (megaloman?)? Może retoryka autora tekstów na „plotku” jest zbyt kontrowersyjna? Może dlatego, że dP nie przygotowuje się odpowiednio do przygotowania treści zamieszczanych na „plotku”, a wystarczy zajrzeć do statutu Stowarzyszenia. Można wymieniać w nieskończoność ale po co? Skoro dP uparł się tylko przy argumencie finansowym i z uporem maniak powtarza jak mantrę i w sposób podły pisze „więc postanowił żerować na Kolegach (a dowodem jest cena tej Konferencji)”. Stawia w złym świetle nie tylko zarząd OSDS-u ale również komisję rewizyjną, a nawet całe stowarzyszenia. Czyli mówiąc krótko – szkodzi, jest szkodnikiem.
„Mam więc prawo o tym pisać, tak jak miałem prawo oczekiwać na zaproszenie mnie w charakterze honorowego członka, jako pomysłodawcę, inicjatora i pierwszego założyciela naszego Stowarzyszenia.”
Uzurpować sobie prawo do takiego wyróżnienia w świetle słów już wypowiedzianych, napisanych przez dP może tylko osoba charakteryzująca skrajnym infantylizmem.
I taka osoba śmie nazywać się naszym kolegą, pisać „nasz OSDS”.
14 czerwca 2016 @ 11:25
A można wreszcie prosić o merytoryczne argumenty?
Była ta cena za duża, czy też nie?
I prosimy o uzasadnienie.
I pozdrawiam
dP
16 czerwca 2016 @ 18:25
„Uczestnictwo Honorowego Członka” naszego Stowarzyszenia:
No tak . . . .
Jak dobrze rozumiem, nie chcecie nikogo Znacznego zapraszać, aby nie zasłonił swoją osobowością „Waszych Znamienitych Przywódców”?
Nikt w branży nie ma takich osiągnięć jak nasi Przywódcy OSDS-u?!?!?
No, bo jak mogą się do nich mierzyć Ci, których także nie zaprosiliście, jak np.:
1. Dr Wiesław Czerwiński.
2. Mec. dr Rafał Szczerbicki z Kancelarii prawnej SKP-Lex.
3. Kierownik Konrad Kuźma z UM Kraków.
4. Prezes Tadeusz Chodorowski z SITK Oddz. „Zagłębia Miedziowego” Legnica (z naszymi uprawnieniami).
5. Organizatorzy Konferencji z Politechniki Poznańskiej.
6. (…) itd., itp., et’cetera.
To powyższe wyliczenie jest tylko przykładowym wskazaniem Osób Zasłużonych dla naszego środowiska. Zapewne jest tych i takich Osób więcej.
No, ale jest gdzieś granica szaleństwa w promowaniu „jedynie słusznych” osób. Przyda się nieco (?) skromności i marketingowych umiejętności.
I pozdrawiam
dP
– – – – – – –
P.S.
Zagadka: a gdzie jest kompromis między uczestnictwem w charakterze honorowego członka OSDS, a brakiem jakiegokolwiek zaproszenia?
17 czerwca 2016 @ 16:54
„Ci, których także nie zaprosiliście, jak np.:” jakoś też w sprawozdaniu z konkursu na „the beściaka” wśród diagnostów nie można znaleźć wzmianki, że na taki event została zaproszona jedyna organizacja zrzeszająca i reprezentująca diagnostów??? Także te przytyki to na zasadzie „przyganiał kocioł garnkowi”. 😉
Podobno to dP jest organizatorem tegoż „wydarzenia” – no cóż frekwencja również porywająca. 😉
No ale taki marketingowiec i animator kultury co się zowie, a wyniki – no comments.
Najpierw przed lustro i zacząć od siebei, a potem wytykać i prawić komuś morały.
17 czerwca 2016 @ 17:53
Serdecznie polecam:
https://www.diagnostasamochodowy.pl/2015/infantylizm/
I pozdrawiam niemniej serdecznie
dP
17 czerwca 2016 @ 20:02
Polecam również:
https://www.diagnostasamochodowy.pl/2016/kompromis/
18 czerwca 2016 @ 08:47
Trudno o kompromis z anonimem.
Ale, jeśli to poważna oferta, to oczekuję:
1. na e-mail lub na telefon, ewentualnie na wyznaczenie terminu spotkania.
2. na wstępne sprecyzowanie postulatów odnośnie mojej postawy.
3. na wstępne zaznaczenie działań, które zostaną podjęte przez stronę, którą w tym przypadku reprezentuje interlokutor „gościu” (tzw. „krok do tyłu”).
I pozdrawiam
dP
14 czerwca 2016 @ 11:33
„Była ta cena za duża, czy też nie?
I prosimy o uzasadnienie.”
Cena nie była za duża. Podstawowym argumentem jest fakt, że nie przekraczała rocznej składki członka OSDS-u.
Poza tym subiektywna ocena dP podyktowana jest zapewne chęcią reklamy TTM jako sponsora dP.
Ilu diagnostów mogło skorzystać z darmowego zaproszenia w konferencji w Poznaniu?
14 czerwca 2016 @ 18:37
Jak ma być merytorycznie, czyli na temat, to może już bez insynuacji o tym, że np. to właśnie W. Szan. „Pinokio” reklamuje OSDS?
Cena była zbyt wysoka, a moim podstawowym argumentem jest ten oto fakt, że nie przyciągnęła Kolegów Diagnostów.
I tu różnimy się, chociaż możemy też różnić się „ładnie/pięknie”, czyli merytorycznie i bez inwektyw.
Natomiast ciekawe jest pytanie, ilu diagnostów mogło skorzystać z darmowego zaproszenia na Konferencję Politechniki do Poznania. Myślę, że skorzystali tylko pracownicy ich SKP.
Ale musimy pamiętać, że tutaj mamy inny cel takiej Konferencji. Politechnika ma nieść ogarek oświaty naszym branżystom, natomiast głównym zadaniem OSDS-u jest integracja naszego środowiska. I ten aspekt powinien determinować nasze postawy i oceny.
Ale też zaraz po kwietniowej Konferencji w Poznaniu zaproponowałem jednemu z tamtejszych działaczy, aby za rok mogli w nich uczestniczyć nieodpłatnie zwycięzcy naszych Konkursów/Turniejów na najlepszego Diagnostę, jako forma nagrody. Mam nadzieję, że ten postulat znajdzie zrozumienie u organizatorów na kolejnych Targach Poznańskich i TTM.
I pozdrawiam
dP
14 czerwca 2016 @ 18:57
„Cena była zbyt wysoka, a moim podstawowym argumentem jest ten oto fakt, że nie przyciągnęła Kolegów Diagnostów.” cena ma przyciągać??? no cóż uważam, że opinie po konferencji http://www.norcom.com.pl/nowe_forum/viewtopic.php?t=18222
powinny być najlepszą reklamą i przyciągać coraz to szersze grono. Tak czy inaczej jest progres.
14 czerwca 2016 @ 22:08
„powinniśmy być najlepszą reklamą”
Ale tą najlepszą reklamą nigdy nie będzie rzekoma propaganda nieistniejącego sukcesu – już to kiedyś przerabialiśmy, więc już nikt się na to po raz drugi nie da nabrać.
I pozdrawiam
dP
14 czerwca 2016 @ 11:41
„I żadnych planów walki z patologią, czyli największym naszym zagrożeniem – żadnych!” czy wystąpienie członka OSDS-u z prezentacją „apelem” do diagnostów o myślenie i przewidywanie skutków podjętych decyzji ze wskazaniem konkretnego przykładu? Czy to nie jest forma napiętnowania, walki?
14 czerwca 2016 @ 22:04
Jeśli zaczęliśmy właśnie merytoryczna rozmowę, za którą serdecznie dziękuję, to wypada odpowiedzieć….
Zgadzam się, że jest to forma walki ze złem, że jest to forma napiętnowania, że apel o „myślenie i przewidywanie skutków . . .” jest zasadny.
Ale to nie jest plan walki z patologią. Bo to jest tylko piętnowanie skutków. Takie piętnowanie skutków wykonują także media, gdy co kwartał Policja zatrzymuje kolejnych naszych kolegów.
Mieć plan, to:
1/ mieć pomysł na narzędzie, które zapobiegnie takim co-kwartalnym sytuacjom.
2/ posiadać wolę i umiejętności zastosowania takiego narzędzia.
I pozdrawiam
dP