Przewodniczący Zarządu Ogólnopolskiego Związku Pracodawców Transportu Drogowego Piotr Litwiński1:
„Panie Przewodniczący! Państwo Senatorowie!
Szanowni Państwo!
Troszeczkę historii.
Skąd to się wzięło, że tych stacji się tyle narobiło, że w 2004 r. było ich malutko, a potem coraz więcej? Ano stąd, że w 2004 r. mieliśmy 25 tysięcy ciężarówek, a w 2024 r. mamy 500 tysięcy ciężarówek. Tak że musiało się to zwiększyć. Poza tym ci, co mieli samochody ciężarowe i ruszyli na podbój Europy, od razu dostali pstryczka w nos od Niemców, Austriaków i Włochów, którzy pokazali im, jak powinny wyglądać samochody sprawne.
U nas praktycznie nie było gdzie zrobić badania technicznego. W PKS była stacja, w Transbudzie była, ale tam się tir nie mieścił, bo oni mieli te stacje dla swoich tzw. ogórków, autosanów i innych pojazdów, tak że chcąc nie chcąc zmuszeni zostaliśmy do budowania własnych stacji kontroli pojazdów. Potem tabor się rozrastał, stawał się coraz nowszy. I oczywiście każdy samochód po naprawie – czy to ciągnik siodłowy, czy naczepa – musi przejechać przez linię diagnostyczną, bo trzeba sprawdzić siłę hamowania, trzeba komputerem go zaprogramować, bo on nie będzie działał. Stąd się wzięło tyle stacji.
Proszę państwa, zarobki w 2004 r., jak już tu ktoś powiedział, to były na poziomie 2 tysięcy iluś…
U nas 2 tysiące 200 miał diagnosta, na rękę oczywiście. Dzisiaj nie chcą pracować za 7 tysięcy. A jak się zdarzył taki przypadek, że jeden źle odczytał numer, z zera zrobił literkę „O”…
Już 3 lata chodzi po policjach. To kto będzie chciał pracować?
Następna sprawa.
Jaka jest rentowność, ile można zbadać pojazdów w ciągu roku na stacji? W ciągu roku można zbadać średnio 3 tysiące pojazdów na 1 stacji. Proszę państwa, Pani Dyrektor, tu nie potrzeba żadnych analiz. My liczymy prosto jak baca owce, który liczy nogi i dzieli przez 4. I to są 3 tysiące badań po 79 zł każde, nie po 98 zł, bo od tego jest przecież odprowadzony VAT i kwota na CEPiK. Tak więc diagnoście stacji zostaje 79 zł. To daje nam kwotę 237 tysięcy rocznie. Czyli tak: 24, bo to jest minimum 2 diagnostów, czyli 12 i 12 daje 24, licząc koszty brutto…
Ja nie mówię, ile on zarobił, bo on ma na rękę tylko 7 tysięcy. Ale kosztuje przedsiębiorcę dużo więcej – 240 tysięcy. Tak że na wypłaty już brakuje 3 tysiące. Co tu jeszcze liczyć i kalkulować? A gdzie prąd? Gdzie podatki? Gdzie odzież ochronna? Gdzie sanitariaty? Gdzie to wszystko?
Proszę państwa, tu się nie ma nad czym zastanawiać. Stawka za badanie i prawo o ruchu drogowym to są 2 różne sprawy.
Ustawa – Prawo o ruchu drogowym to od 8 lat jest taki straszak na zasadzie: jak będziecie chcieli podwyżki, to my wam wprowadzimy nowelizację, a wprowadzimy taką nową ustawę, że się wam odechce. Te projekty upadały w Sejmie już dwa razy, w 2018 r. sam prezes Kaczyński nie wytrzymał i ściągnął projekt w trzecim czytaniu, bo takie bzdety były w tej ustawie napisane…
Tam na przedsiębiorcę nakładano po prostu wszystkie obowiązki. On miał zbierać kary za tych, co nie jeżdżą na badania, i te kary odsyłać do Transportowego Dozoru Technicznego, stanowiące jedno badanie techniczne…
Ale pojawił się problem, bo zapytali: a co z VAT? Wtedy nikt w ministerstwie nie umiał odpowiedzieć, czy z VAT im trzeba to oddać, czy bez VAT. Drugi raz to było…
Ustawa nie dojrzała, bo miała nie dojrzeć, i umieszczono ją w zamrażalce, wtedy były zamrażalki jeszcze. Ale tę ustawę trzeba wprowadzić, a wcześniej trzeba ją skonsultować z fachowcami i z przedsiębiorcami prowadzącymi stacje kontroli pojazdów. My naprawdę nie chcemy cudów, tylko…
… my chcemy normalności.
Dlaczego jeszcze tego nie ma?
Muszę powiedzieć wam, Panowie Politycy, że to przez polityków. Co my chcieliśmy tę sprawę podnieść, to nie było woli politycznej, bo akurat były wybory – raz samorządowe, drugi raz parlamentarne, trzeci raz unijne, czwarty raz prezydenckie.
No, zawsze tak było, takie odpowiedzi otrzymywałem. Jak trzeba będzie, to powiem od którego ministra. Ciągle mamy wybory i my przez to ciągle nie mamy podwyżek.
Dziękuję bardzo.”
– – – – – – – – – – – – – – – – – – – –
źródło: https://www.senat.gov.pl/
= = = = = = = = = = = = = = = = = =
1na posiedzeniu Komisji Infrastruktury Senatu RP (nr 7) w dniu 03-04-2024.
Od początku moim zamiarem było, aby dostęp do tej strony pozostał zawsze bezpłatny. Tak, jak i dostęp do wszystkich zamieszczanych tu tekstów.
Pierwotnie strona ta miała on należeć do SDS-u, potem do OSDS-u. Ale stało się inaczej i nie czas wracać do przeszłości.
Nie planuję żadnych ograniczeń dostępu ani żadnych opłat. Ale niestety, są i koszty prowadzenia tej strony. Dlatego, po 7-miu latach pisania, jeśli chcielibyście nas/mnie wesprzeć swoją dobrowolną wpłatą dowolnej wielkości/wysokości, to będzie mi/nam bardzo miło.
Wasze wsparcie będzie jednocześnie wsparciem naszego "wolnego słowa" w branży, choć zapewne pomoże w oczekiwanym rozwoju naszej strony. A plany mamy ambitne i ciekawe.
Jeśli się zdecydujecie, to bardzo proszę o wpłatę/datek na podane poniżej konta bankowe.
Z góry dziękuję za Wasze życzliwe wsparcie!
R. Błażej Kowalski
vel dziadek Piotra ("dP")
R. Błażej Kowalski,
Nazwa banku: PKO BP,
Tytuł wpłaty: na rozwój Informatora,
Nr konta 24 1020 3017 0000 2802 0073 3170
Redakcja
Tytuł
„Informator insp. UDS-a”
Adres siedziby redakcji
64-920 Piła, ul. Wenedów 7/15
Redaktor naczelny
Romuald Błażej Kowalski, ur. 27.01.1952 r. Wolsztyn; PESEL 52012713096, obywatelstwo Polska; zam. ul. Wenedów 7/15, 64-920 Piła
Wydawca
Romuald Błażej Kowalski, zam. ul. Wenedów 7/15, 64-920 Piła
Używamy plików cookies w celu optymalizacji naszej witryny i naszych serwisów.
Funkcjonalne
Zawsze aktywne
Przechowywanie lub dostęp do danych technicznych jest ściśle konieczny do uzasadnionego celu umożliwienia korzystania z konkretnej usługi wyraźnie żądanej przez subskrybenta lub użytkownika, lub wyłącznie w celu przeprowadzenia transmisji komunikatu przez sieć łączności elektronicznej.
Preferencje
Przechowywanie lub dostęp techniczny jest niezbędny do uzasadnionego celu przechowywania preferencji, o które nie prosi subskrybent lub użytkownik.
Statystyka
Przechowywanie techniczne lub dostęp, który jest używany wyłącznie do celów statystycznych.Przechowywanie techniczne lub dostęp, który jest używany wyłącznie do anonimowych celów statystycznych. Bez wezwania do sądu, dobrowolnego podporządkowania się dostawcy usług internetowych lub dodatkowych zapisów od strony trzeciej, informacje przechowywane lub pobierane wyłącznie w tym celu zwykle nie mogą być wykorzystywane do identyfikacji użytkownika.
Marketing
Przechowywanie lub dostęp techniczny jest wymagany do tworzenia profili użytkowników w celu wysyłania reklam lub śledzenia użytkownika na stronie internetowej lub na kilku stronach internetowych w podobnych celach marketingowych.
maj 3 2024
PRZEWODNICZĄCY OZPTD PIOTR LITWIŃSKI O BRANŻY
Przewodniczący Zarządu Ogólnopolskiego Związku Pracodawców Transportu Drogowego Piotr Litwiński1:
„Panie Przewodniczący! Państwo Senatorowie!
Szanowni Państwo!
Troszeczkę historii.
Skąd to się wzięło, że tych stacji się tyle narobiło, że w 2004 r. było ich malutko, a potem coraz więcej? Ano stąd, że w 2004 r. mieliśmy 25 tysięcy ciężarówek, a w 2024 r. mamy 500 tysięcy ciężarówek. Tak że musiało się to zwiększyć. Poza tym ci, co mieli samochody ciężarowe i ruszyli na podbój Europy, od razu dostali pstryczka w nos od Niemców, Austriaków i Włochów, którzy pokazali im, jak powinny wyglądać samochody sprawne.
U nas praktycznie nie było gdzie zrobić badania technicznego. W PKS była stacja, w Transbudzie była, ale tam się tir nie mieścił, bo oni mieli te stacje dla swoich tzw. ogórków, autosanów i innych pojazdów, tak że chcąc nie chcąc zmuszeni zostaliśmy do budowania własnych stacji kontroli pojazdów. Potem tabor się rozrastał, stawał się coraz nowszy. I oczywiście każdy samochód po naprawie – czy to ciągnik siodłowy, czy naczepa – musi przejechać przez linię diagnostyczną, bo trzeba sprawdzić siłę hamowania, trzeba komputerem go zaprogramować, bo on nie będzie działał. Stąd się wzięło tyle stacji.
Proszę państwa, zarobki w 2004 r., jak już tu ktoś powiedział, to były na poziomie 2 tysięcy iluś…
U nas 2 tysiące 200 miał diagnosta, na rękę oczywiście. Dzisiaj nie chcą pracować za 7 tysięcy. A jak się zdarzył taki przypadek, że jeden źle odczytał numer, z zera zrobił literkę „O”…
Już 3 lata chodzi po policjach. To kto będzie chciał pracować?
Następna sprawa.
Jaka jest rentowność, ile można zbadać pojazdów w ciągu roku na stacji? W ciągu roku można zbadać średnio 3 tysiące pojazdów na 1 stacji. Proszę państwa, Pani Dyrektor, tu nie potrzeba żadnych analiz. My liczymy prosto jak baca owce, który liczy nogi i dzieli przez 4. I to są 3 tysiące badań po 79 zł każde, nie po 98 zł, bo od tego jest przecież odprowadzony VAT i kwota na CEPiK. Tak więc diagnoście stacji zostaje 79 zł. To daje nam kwotę 237 tysięcy rocznie. Czyli tak: 24, bo to jest minimum 2 diagnostów, czyli 12 i 12 daje 24, licząc koszty brutto…
Ja nie mówię, ile on zarobił, bo on ma na rękę tylko 7 tysięcy. Ale kosztuje przedsiębiorcę dużo więcej – 240 tysięcy. Tak że na wypłaty już brakuje 3 tysiące. Co tu jeszcze liczyć i kalkulować? A gdzie prąd? Gdzie podatki? Gdzie odzież ochronna? Gdzie sanitariaty? Gdzie to wszystko?
Proszę państwa, tu się nie ma nad czym zastanawiać. Stawka za badanie i prawo o ruchu drogowym to są 2 różne sprawy.
Ustawa – Prawo o ruchu drogowym to od 8 lat jest taki straszak na zasadzie: jak będziecie chcieli podwyżki, to my wam wprowadzimy nowelizację, a wprowadzimy taką nową ustawę, że się wam odechce. Te projekty upadały w Sejmie już dwa razy, w 2018 r. sam prezes Kaczyński nie wytrzymał i ściągnął projekt w trzecim czytaniu, bo takie bzdety były w tej ustawie napisane…
Tam na przedsiębiorcę nakładano po prostu wszystkie obowiązki. On miał zbierać kary za tych, co nie jeżdżą na badania, i te kary odsyłać do Transportowego Dozoru Technicznego, stanowiące jedno badanie techniczne…
Ale pojawił się problem, bo zapytali: a co z VAT? Wtedy nikt w ministerstwie nie umiał odpowiedzieć, czy z VAT im trzeba to oddać, czy bez VAT. Drugi raz to było…
Ustawa nie dojrzała, bo miała nie dojrzeć, i umieszczono ją w zamrażalce, wtedy były zamrażalki jeszcze. Ale tę ustawę trzeba wprowadzić, a wcześniej trzeba ją skonsultować z fachowcami i z przedsiębiorcami prowadzącymi stacje kontroli pojazdów. My naprawdę nie chcemy cudów, tylko…
… my chcemy normalności.
Dlaczego jeszcze tego nie ma?
Muszę powiedzieć wam, Panowie Politycy, że to przez polityków. Co my chcieliśmy tę sprawę podnieść, to nie było woli politycznej, bo akurat były wybory – raz samorządowe, drugi raz parlamentarne, trzeci raz unijne, czwarty raz prezydenckie.
No, zawsze tak było, takie odpowiedzi otrzymywałem. Jak trzeba będzie, to powiem od którego ministra. Ciągle mamy wybory i my przez to ciągle nie mamy podwyżek.
Dziękuję bardzo.”
– – – – – – – – – – – – – – – – – – – –
źródło: https://www.senat.gov.pl/
= = = = = = = = = = = = = = = = = =
1 na posiedzeniu Komisji Infrastruktury Senatu RP (nr 7) w dniu 03-04-2024.
By dP • Nasi Goście i Współpracownicy diagnozują 0 • Tags: branżowe organizacje, cennik BT, dyskusje branżowe, Komisja Infrastruktury, OZPTD, praca diagnosty, praca na SKP, waloryzacja opłat za BT