Więc już wiemy, że na konferencji w Zakopcu nasz Kolega Prezes nie zabrał głosu, co wynika z info na stronie PISKP. To wielka szkoda, że nie starczyło (…?) do zaprezentowania postulatów naszego środowiska temu całemu Szacownemu Gremium. Uciekła kolejna szansa na dobry marketing dla naszego OSDS-u. Ja wiem i rozumiem, że to ważna rzecz te wszystkie widoki i krajobrazy, i te atrakcje różne i baseny kąpielowe, że wypoczynek i piwko w miłym gronie, ale . . ., no . . ., jakby to powiedzieć . . .
Widać też, że tylko ja się martwię próbami urynkowienia naszych cen. No cóż . . ., szkoda . . ., bo tylko czas pokaże, czy to tak marginalny problem, że nie jest wart komentarza ze strony naszego OSDS-u i PISKP-u . . .
Może rzeczywiście te stare zapowiedzi z lat 2006 o tym, że większość właścicieli SKP wytrzyma przez 12 – 24 m-cy konkurencyjne ceny na poziomie 50 zł brutto za OBT, mają racjonalne przesłanki[1]. Bo jeśli nawet tak się stanie w przypadku większości właścicieli SKP, to co będzie z tą mniejszością i jaką ta mniejszość stanowi wielkość w liczbach? Czy nawet PISKP nie będzie chciał ująć się za tą grupą, choć podobno tak nieliczną?
Ale, jeśli popieracie urynkowienie cen na SKP, czyli ich obniżkę, to po co nawoływanie o podniesienie lub waloryzację naszego cennika. Przecież jedno z drugim nie trzyma się kupy. I jak w tym kontekście zrozumieć inaczej niż „kręcenie”, następujące słowa, cyt.:
„Dyrektor Andrzej Bogdanowicz poruszył również kwestię cen za BT, które, jak uzasadniał, powinny ulec zmianie dopiero po wprowadzeniu w systemie kontroli technicznej pojazdów koniecznych reform stanowiących realizację tez przedstawionych przez grupę roboczą[2].
Bo ja nie słyszałem, aby „grupa robocza” podejmowała temat urynkowienia naszych cen[3], co jest zamiarem cyt.:
„Andrzej Bogdanowicz – Dyrektor Dep. Transportu Drogowego (….). Celem powołanego zespołu było wypracowanie propozycji społecznych . . . (…). A jednym z efektów pracy tego zespołu było podjęcie następującego ustalenia (…) o minimalnej cenie urzędowej(…), że realizacja przedmiotowego postulatu nie jest możliwa, ze względu na fakt, że Państwo aspekty ekonomiczne działalności (…) pozostawia mechanizmom rynkowym. Perspektywicznie prawom rynkowym zostaną poddane również SKP, które dzisiaj mają cenę urzędową.”[4]
Szkoda, że pan Bogdanowicz nie zamierza powiedzieć prawdy . . ., bo te dwa stwierdzenia stoją w nijakiej sprzeczności . . .
Czy nie macie czasem wrażenia, że ktoś nas kiwa? A jeśli i wy macie takie wrażenie, to dlaczego się na to godzicie?
3.
Szkoda, że M.T. (…) nie konferencji w Zakpocu nie zdeklarowało twardo (!) ustami swoich przedstawicieli, że uzgodnienia „grupy roboczej” weszły do realizacji w całym swoim zakresie. Całe nasze środowisko na to liczyło, i czekało. tak środowisko UDS-ów i właścicieli. A tak, domysłom nie będzie końca (intencje ministra jJarmuziewicza). Bo tu możliwy jest w ten sposób scenariusz najczarniejszy z czarnych. A i zaangażowanie członków „grupy roboczej” w ten sposób . . ., no jakby . . .?
4.
Niedawno pisałem o nieścisłościach w składzie „grupy roboczej”, a tu maszszsz (!). Na jednej z naszych branżowych stron ukazała się już poprawiona wersja składu tej grupy roboczej. Ale zamiast przeprosin za pomyłkę „antydatowano” rzekomą informację „zacierając ślady” tej wpadki (sic?).
Co to za nowe zwyczaje, jak je nazwać? Ocenę takiego postępowania Wam – Drodzy P.T. Czytelnicy – pozostawiam.
Ale osobiście jestem przekonany, że to nie tak robi się marketing (?). I nie tak buduje się wiarygodność, oj nie tak….
I znowu szkoda …..
Pozdrawiam
Dziadek Piotra
==============
P.S.
Szkoda, że się wydarzyło,
bo przecież . . . – nie musiało!
I zamiast szkodę czynić,
a potem mocno żałować,
to może wcześniej pomyśleć warto,
czy nie lepiej „otwartą kartą” ?
[1] Tylko dla kogo wówczas te inicjatywy z waloryzacją cennika im. Pana Kazimierza?
Od początku moim zamiarem było, aby dostęp do tej strony pozostał zawsze bezpłatny. Tak, jak i dostęp do wszystkich zamieszczanych tu tekstów.
Pierwotnie strona ta miała on należeć do SDS-u, potem do OSDS-u. Ale stało się inaczej i nie czas wracać do przeszłości.
Nie planuję żadnych ograniczeń dostępu ani żadnych opłat. Ale niestety, są i koszty prowadzenia tej strony. Dlatego, po 7-miu latach pisania, jeśli chcielibyście nas/mnie wesprzeć swoją dobrowolną wpłatą dowolnej wielkości/wysokości, to będzie mi/nam bardzo miło.
Wasze wsparcie będzie jednocześnie wsparciem naszego "wolnego słowa" w branży, choć zapewne pomoże w oczekiwanym rozwoju naszej strony. A plany mamy ambitne i ciekawe.
Jeśli się zdecydujecie, to bardzo proszę o wpłatę/datek na podane poniżej konta bankowe.
Z góry dziękuję za Wasze życzliwe wsparcie!
R. Błażej Kowalski
vel dziadek Piotra ("dP")
R. Błażej Kowalski,
Nazwa banku: PKO BP,
Tytuł wpłaty: na rozwój Informatora,
Nr konta 24 1020 3017 0000 2802 0073 3170
Redakcja
Tytuł
„Informator insp. UDS-a”
Adres siedziby redakcji
64-920 Piła, ul. Wenedów 7/15
Redaktor naczelny
Romuald Błażej Kowalski, ur. 27.01.1952 r. Wolsztyn; PESEL 52012713096, obywatelstwo Polska; zam. ul. Wenedów 7/15, 64-920 Piła
Wydawca
Romuald Błażej Kowalski, zam. ul. Wenedów 7/15, 64-920 Piła
Używamy plików cookies w celu optymalizacji naszej witryny i naszych serwisów.
Funkcjonalne
Zawsze aktywne
Przechowywanie lub dostęp do danych technicznych jest ściśle konieczny do uzasadnionego celu umożliwienia korzystania z konkretnej usługi wyraźnie żądanej przez subskrybenta lub użytkownika, lub wyłącznie w celu przeprowadzenia transmisji komunikatu przez sieć łączności elektronicznej.
Preferencje
Przechowywanie lub dostęp techniczny jest niezbędny do uzasadnionego celu przechowywania preferencji, o które nie prosi subskrybent lub użytkownik.
Statystyka
Przechowywanie techniczne lub dostęp, który jest używany wyłącznie do celów statystycznych.Przechowywanie techniczne lub dostęp, który jest używany wyłącznie do anonimowych celów statystycznych. Bez wezwania do sądu, dobrowolnego podporządkowania się dostawcy usług internetowych lub dodatkowych zapisów od strony trzeciej, informacje przechowywane lub pobierane wyłącznie w tym celu zwykle nie mogą być wykorzystywane do identyfikacji użytkownika.
Marketing
Przechowywanie lub dostęp techniczny jest wymagany do tworzenia profili użytkowników w celu wysyłania reklam lub śledzenia użytkownika na stronie internetowej lub na kilku stronach internetowych w podobnych celach marketingowych.
kwi 23 2013
Szkoda . . ., trochę . . . ?
Trochę szkoda…..
1.
Więc już wiemy, że na konferencji w Zakopcu nasz Kolega Prezes nie zabrał głosu, co wynika z info na stronie PISKP. To wielka szkoda, że nie starczyło (…?) do zaprezentowania postulatów naszego środowiska temu całemu Szacownemu Gremium. Uciekła kolejna szansa na dobry marketing dla naszego OSDS-u. Ja wiem i rozumiem, że to ważna rzecz te wszystkie widoki i krajobrazy, i te atrakcje różne i baseny kąpielowe, że wypoczynek i piwko w miłym gronie, ale . . ., no . . ., jakby to powiedzieć . . .
I przypomniało mi się co pisałem o konferencji w Zakpcu w 2010 r.: https://www.diagnostasamochodowy.pl/wp-admin/post.php?post=91&action=edit&message=1
2.
Widać też, że tylko ja się martwię próbami urynkowienia naszych cen. No cóż . . ., szkoda . . ., bo tylko czas pokaże, czy to tak marginalny problem, że nie jest wart komentarza ze strony naszego OSDS-u i PISKP-u . . .
Może rzeczywiście te stare zapowiedzi z lat 2006 o tym, że większość właścicieli SKP wytrzyma przez 12 – 24 m-cy konkurencyjne ceny na poziomie 50 zł brutto za OBT, mają racjonalne przesłanki[1]. Bo jeśli nawet tak się stanie w przypadku większości właścicieli SKP, to co będzie z tą mniejszością i jaką ta mniejszość stanowi wielkość w liczbach? Czy nawet PISKP nie będzie chciał ująć się za tą grupą, choć podobno tak nieliczną?
Ale, jeśli popieracie urynkowienie cen na SKP, czyli ich obniżkę, to po co nawoływanie o podniesienie lub waloryzację naszego cennika. Przecież jedno z drugim nie trzyma się kupy. I jak w tym kontekście zrozumieć inaczej niż „kręcenie”, następujące słowa, cyt.:
„Dyrektor Andrzej Bogdanowicz poruszył również kwestię cen za BT, które, jak uzasadniał, powinny ulec zmianie dopiero po wprowadzeniu w systemie kontroli technicznej pojazdów koniecznych reform stanowiących realizację tez przedstawionych przez grupę roboczą[2].
Bo ja nie słyszałem, aby „grupa robocza” podejmowała temat urynkowienia naszych cen[3], co jest zamiarem cyt.:
„Andrzej Bogdanowicz – Dyrektor Dep. Transportu Drogowego (….). Celem powołanego zespołu było wypracowanie propozycji społecznych . . . (…). A jednym z efektów pracy tego zespołu było podjęcie następującego ustalenia (…) o minimalnej cenie urzędowej(…), że realizacja przedmiotowego postulatu nie jest możliwa, ze względu na fakt, że Państwo aspekty ekonomiczne działalności (…) pozostawia mechanizmom rynkowym. Perspektywicznie prawom rynkowym zostaną poddane również SKP, które dzisiaj mają cenę urzędową.”[4]
Szkoda, że pan Bogdanowicz nie zamierza powiedzieć prawdy . . ., bo te dwa stwierdzenia stoją w nijakiej sprzeczności . . .
Czy nie macie czasem wrażenia, że ktoś nas kiwa? A jeśli i wy macie takie wrażenie, to dlaczego się na to godzicie?
3.
Szkoda, że M.T. (…) nie konferencji w Zakpocu nie zdeklarowało twardo (!) ustami swoich przedstawicieli, że uzgodnienia „grupy roboczej” weszły do realizacji w całym swoim zakresie. Całe nasze środowisko na to liczyło, i czekało. tak środowisko UDS-ów i właścicieli. A tak, domysłom nie będzie końca (intencje ministra jJarmuziewicza). Bo tu możliwy jest w ten sposób scenariusz najczarniejszy z czarnych. A i zaangażowanie członków „grupy roboczej” w ten sposób . . ., no jakby . . .?
4.
Niedawno pisałem o nieścisłościach w składzie „grupy roboczej”, a tu maszszsz (!). Na jednej z naszych branżowych stron ukazała się już poprawiona wersja składu tej grupy roboczej. Ale zamiast przeprosin za pomyłkę „antydatowano” rzekomą informację „zacierając ślady” tej wpadki (sic?).
Co to za nowe zwyczaje, jak je nazwać? Ocenę takiego postępowania Wam – Drodzy P.T. Czytelnicy – pozostawiam.
Ale osobiście jestem przekonany, że to nie tak robi się marketing (?). I nie tak buduje się wiarygodność, oj nie tak….
I znowu szkoda …..
Pozdrawiam
Dziadek Piotra
==============
P.S.
Szkoda, że się wydarzyło,
bo przecież . . . – nie musiało!
I zamiast szkodę czynić,
a potem mocno żałować,
to może wcześniej pomyśleć warto,
czy nie lepiej „otwartą kartą” ?
[1] Tylko dla kogo wówczas te inicjatywy z waloryzacją cennika im. Pana Kazimierza?
[2] Ze strony PISKP.
[3] Chyba, że ten fakt ukrywają przed naszym środowiskiem, w co wątpię.
[4] http://www.izbaosk.eu/index.php?option=com_content&task=view&id=279&Itemid=118
—————————————————————–
By dP • Różne sprawy, nie zdiagnozujesz bez kawy 0