Pisałem o tym kilka razy, jak podziwiałem mocne i zdecydowane ruchu na naszym rynku wykonywane za sprawą nowego (wówczas) Prezesa PISKP, pana dr inż. Leszka Turka. Obniżka składki, tworzenie regionalnych oddziałów, mocne medialne akcenty (nie tylko w branżowej prasie) oraz nowa polityka pewnej otwartości na środowisko. Ta „otwartość” widoczna była w odniesieniu do wielu inicjatyw i rozmów z nowymi branżowymi partnerami oraz w nowatorskim potraktowaniu i odnoszeniu się do naszego UDS-owego środowiska.
Myślę, że na tej ówczesnej polityce otwartości skorzystały także środowiska tych właścicieli SKP, którzy nie należeli jeszcze wówczas do PISKP, a teraz już są (i zadowoleni). Rósł kredyt zaufania. Więc wszyscy byli już zadowoleni z rozwoju sytuacji, tylko nie branżowa konkurencja (!).
A tu maszszszsz, tak dobrze żarło i zdechło . . .?
A zaczęło się w od Zakopca, który był zbyt drogi dla zbyt wielu uczestników i graczy na naszym rynku. Na, a teraz powrót do zamkniętych (dla gawiedzi?) spotkań. Nie płacisz składki, to wypad! Nie będziesz uczestniczył w kolejnym spotkaniu w czerwca połowie, gdzieś tam w Złotowie. Won dla innych właścicieli SKP, chcących podyskutować „w cztery oczy”. Won dla wolnych branżowych mediów.
Osobiście uważam, że to marketingowy błąd, gdyż Pan Prezes swoją energią pozytywnie oddziaływał na wahających się chętnych.
Noooo, chyba, że PISKP ma już tylu członków, że nie zależy mu na tych kolejnych dwóch- trzech właścicielach jakichś małych SKP (?) z okolic Złotowa (pozdrawiam Krajenkę i Okonek, i pracujące tam nasze Koleżanki – miłe panie UDS-ki. Może chociaż One-Rodzynki mogły by dostąpić tego zaszczytu nieodpłatnego uczestnictwa w tym spotkaniu?).
Uważam, że ten krok do tyłu jest błędem. Zamykanie się we własnej skorupie i brak otwartości w przedsięwzięciu nastawionym na poszerzenie rynku nie przyniesie przełożenia na oczekiwany efekt. A wzorowanie się na dotychczasowych uczestnikach naszego rynku, którzy także kiszą się tylko we własnym sosie, to niepotrzebne powielanie dotychczasowych i szkodliwych stereotypów – szkoda . . .
Ponadto, w ten sposób nie dano sobie szansy na weryfikacje dotychczasowej polityki otwartości z uwagi na zbyt wczesne jej zamknięcie. Uważam, że kompleksowa ocena tej nowej wówczas polityki powinna nastąpić w dłuższym przedziale czasowy (jeszcze min. 6 m-cy).
Bo wielokrotnie powtarzałem, że naszemu środowisku UDS-ów potrzebny jest silny partner w rozmowach z urzędnikami. Ten silny partner, to nie tylko siła intelektu, wykształcenia i wiedzy, ale także silny ilością swoich członków, albowiem to jest ostatecznym argumentem w rozmowach z urzędnikami naszego Państwa. I dotyczy to tak PISKP, jak i naszego OSDS-u.
A zamykanie się we własnym światku i tylko we własnym sosie, to taki branżowy autyzm, który też jest równoznaczne z obawą (strachem?) przed skonfrontowaniem własnych przekonań i osiągnięć z branżowym otoczeniem. I ogólnie wiadomo, że strach nie jest dobrym doradcą. Podejmowanie decyzji pod wpływem strachu jest zawsze obarczone błędem . . .- chyba, że chcemy uciekać (jak zając?) przed silniejszym, czyli zwijać daną działalność i pozostawić pole na wolnym rynku branżowej konkurencji.
I już abstrahuję od tego, że pokazywanie własnego strachu nie jest dobrym marketingowym pociągnięciem, oj nie jest . . . A takie ponowne zamykanie się PISKP na to wskazuje.
A można było tego uniknąć przeprowadzając tego typu spotkanie w dwóch etapach, czyli jeden otwarty dla wszystkich zainteresowanych, a drugi tylko dla swoich członków.
I wówczas zobaczcie, i wilk byłby syty, i owca cała, czyli impreza doskonała.
I to przesłanie polecam wszystkim branżowym graczom i uczestnikom. Bo jeśli PISKP zmienił front, to dla przyszłych, ewentualnie nowych i zainteresowanych właścicieli SKP jest to afront.
I tradycyjnie pozdrawiam
dziadek Piotra
– – – – – – – – – – – – – – – –
P.S.
Ja oczywiście nie wiem, dlaczego PISKP zmienia front. Mogę się jedynie domyślać, że Rada PISKP była zbyt niecierpliwa z oczekiwaniem na efekty „polityki otwartości”. Ale błąd jest błędem niezależnie od tego, kto jest winny…..
Od początku moim zamiarem było, aby dostęp do tej strony pozostał zawsze bezpłatny. Tak, jak i dostęp do wszystkich zamieszczanych tu tekstów.
Pierwotnie strona ta miała on należeć do SDS-u, potem do OSDS-u. Ale stało się inaczej i nie czas wracać do przeszłości.
Nie planuję żadnych ograniczeń dostępu ani żadnych opłat. Ale niestety, są i koszty prowadzenia tej strony. Dlatego, po 7-miu latach pisania, jeśli chcielibyście nas/mnie wesprzeć swoją dobrowolną wpłatą dowolnej wielkości/wysokości, to będzie mi/nam bardzo miło.
Wasze wsparcie będzie jednocześnie wsparciem naszego "wolnego słowa" w branży, choć zapewne pomoże w oczekiwanym rozwoju naszej strony. A plany mamy ambitne i ciekawe.
Jeśli się zdecydujecie, to bardzo proszę o wpłatę/datek na podane poniżej konta bankowe.
Z góry dziękuję za Wasze życzliwe wsparcie!
R. Błażej Kowalski
vel dziadek Piotra ("dP")
R. Błażej Kowalski,
Nazwa banku: PKO BP,
Tytuł wpłaty: na rozwój Informatora,
Nr konta 24 1020 3017 0000 2802 0073 3170
Redakcja
Tytuł
„Informator insp. UDS-a”
Adres siedziby redakcji
64-920 Piła, ul. Wenedów 7/15
Redaktor naczelny
Romuald Błażej Kowalski, ur. 27.01.1952 r. Wolsztyn; PESEL 52012713096, obywatelstwo Polska; zam. ul. Wenedów 7/15, 64-920 Piła
Wydawca
Romuald Błażej Kowalski, zam. ul. Wenedów 7/15, 64-920 Piła
Używamy plików cookies w celu optymalizacji naszej witryny i naszych serwisów.
Funkcjonalne
Zawsze aktywne
Przechowywanie lub dostęp do danych technicznych jest ściśle konieczny do uzasadnionego celu umożliwienia korzystania z konkretnej usługi wyraźnie żądanej przez subskrybenta lub użytkownika, lub wyłącznie w celu przeprowadzenia transmisji komunikatu przez sieć łączności elektronicznej.
Preferencje
Przechowywanie lub dostęp techniczny jest niezbędny do uzasadnionego celu przechowywania preferencji, o które nie prosi subskrybent lub użytkownik.
Statystyka
Przechowywanie techniczne lub dostęp, który jest używany wyłącznie do celów statystycznych.Przechowywanie techniczne lub dostęp, który jest używany wyłącznie do anonimowych celów statystycznych. Bez wezwania do sądu, dobrowolnego podporządkowania się dostawcy usług internetowych lub dodatkowych zapisów od strony trzeciej, informacje przechowywane lub pobierane wyłącznie w tym celu zwykle nie mogą być wykorzystywane do identyfikacji użytkownika.
Marketing
Przechowywanie lub dostęp techniczny jest wymagany do tworzenia profili użytkowników w celu wysyłania reklam lub śledzenia użytkownika na stronie internetowej lub na kilku stronach internetowych w podobnych celach marketingowych.
maj 27 2013
PISKP zmienia front . . .
PISKP zmienia front . . . – dlaczego?
I, czy to afront? A jeśli tak, to wobec kogo?
Pisałem o tym kilka razy, jak podziwiałem mocne i zdecydowane ruchu na naszym rynku wykonywane za sprawą nowego (wówczas) Prezesa PISKP, pana dr inż. Leszka Turka. Obniżka składki, tworzenie regionalnych oddziałów, mocne medialne akcenty (nie tylko w branżowej prasie) oraz nowa polityka pewnej otwartości na środowisko. Ta „otwartość” widoczna była w odniesieniu do wielu inicjatyw i rozmów z nowymi branżowymi partnerami oraz w nowatorskim potraktowaniu i odnoszeniu się do naszego UDS-owego środowiska.
Myślę, że na tej ówczesnej polityce otwartości skorzystały także środowiska tych właścicieli SKP, którzy nie należeli jeszcze wówczas do PISKP, a teraz już są (i zadowoleni). Rósł kredyt zaufania. Więc wszyscy byli już zadowoleni z rozwoju sytuacji, tylko nie branżowa konkurencja (!).
A tu maszszszsz, tak dobrze żarło i zdechło . . .?
A zaczęło się w od Zakopca, który był zbyt drogi dla zbyt wielu uczestników i graczy na naszym rynku. Na, a teraz powrót do zamkniętych (dla gawiedzi?) spotkań. Nie płacisz składki, to wypad! Nie będziesz uczestniczył w kolejnym spotkaniu w czerwca połowie, gdzieś tam w Złotowie. Won dla innych właścicieli SKP, chcących podyskutować „w cztery oczy”. Won dla wolnych branżowych mediów.
Osobiście uważam, że to marketingowy błąd, gdyż Pan Prezes swoją energią pozytywnie oddziaływał na wahających się chętnych.
Noooo, chyba, że PISKP ma już tylu członków, że nie zależy mu na tych kolejnych dwóch- trzech właścicielach jakichś małych SKP (?) z okolic Złotowa (pozdrawiam Krajenkę i Okonek, i pracujące tam nasze Koleżanki – miłe panie UDS-ki. Może chociaż One-Rodzynki mogły by dostąpić tego zaszczytu nieodpłatnego uczestnictwa w tym spotkaniu?).
Uważam, że ten krok do tyłu jest błędem. Zamykanie się we własnej skorupie i brak otwartości w przedsięwzięciu nastawionym na poszerzenie rynku nie przyniesie przełożenia na oczekiwany efekt. A wzorowanie się na dotychczasowych uczestnikach naszego rynku, którzy także kiszą się tylko we własnym sosie, to niepotrzebne powielanie dotychczasowych i szkodliwych stereotypów – szkoda . . .
Ponadto, w ten sposób nie dano sobie szansy na weryfikacje dotychczasowej polityki otwartości z uwagi na zbyt wczesne jej zamknięcie. Uważam, że kompleksowa ocena tej nowej wówczas polityki powinna nastąpić w dłuższym przedziale czasowy (jeszcze min. 6 m-cy).
Bo wielokrotnie powtarzałem, że naszemu środowisku UDS-ów potrzebny jest silny partner w rozmowach z urzędnikami. Ten silny partner, to nie tylko siła intelektu, wykształcenia i wiedzy, ale także silny ilością swoich członków, albowiem to jest ostatecznym argumentem w rozmowach z urzędnikami naszego Państwa. I dotyczy to tak PISKP, jak i naszego OSDS-u.
A zamykanie się we własnym światku i tylko we własnym sosie, to taki branżowy autyzm, który też jest równoznaczne z obawą (strachem?) przed skonfrontowaniem własnych przekonań i osiągnięć z branżowym otoczeniem. I ogólnie wiadomo, że strach nie jest dobrym doradcą. Podejmowanie decyzji pod wpływem strachu jest zawsze obarczone błędem . . .- chyba, że chcemy uciekać (jak zając?) przed silniejszym, czyli zwijać daną działalność i pozostawić pole na wolnym rynku branżowej konkurencji.
I już abstrahuję od tego, że pokazywanie własnego strachu nie jest dobrym marketingowym pociągnięciem, oj nie jest . . . A takie ponowne zamykanie się PISKP na to wskazuje.
A można było tego uniknąć przeprowadzając tego typu spotkanie w dwóch etapach, czyli jeden otwarty dla wszystkich zainteresowanych, a drugi tylko dla swoich członków.
I wówczas zobaczcie, i wilk byłby syty, i owca cała, czyli impreza doskonała.
I to przesłanie polecam wszystkim branżowym graczom i uczestnikom. Bo jeśli PISKP zmienił front, to dla przyszłych, ewentualnie nowych i zainteresowanych właścicieli SKP jest to afront.
I tradycyjnie pozdrawiam
dziadek Piotra
– – – – – – – – – – – – – – – –
P.S.
Ja oczywiście nie wiem, dlaczego PISKP zmienia front. Mogę się jedynie domyślać, że Rada PISKP była zbyt niecierpliwa z oczekiwaniem na efekty „polityki otwartości”. Ale błąd jest błędem niezależnie od tego, kto jest winny…..
—————————————–
By dP • Różne sprawy, nie zdiagnozujesz bez kawy 0