lis 19 2010
Nie stój, nie czekaj.
Nie siedź, nie czekaj, bądź aktywny. Weź udział w wyborach.
19/11/2010 10:47:25
|
Nie stój, nie czekaj! Bądź aktywny, weź udział w wyborach i … Chwilę zatrzymaj się, zastanów… Który z kandydatów na radnego gminy, powiatu, sejmiku wojewódzkiego interesuje się branżą motoryzacyjną na tyle, że wzrośnie zrozumienie naszej branżowej problematyki na terenie gminy, powiatu lub województwa? Warto pamiętać, że gdy działania odgórne nie są skuteczne – co widzimy na przykładzie przygotowanych nowelizacji, to pozostają nam już tylko działania oddolne. Może któryś z kandydatów poprze choć jeden z naszych postulatów, np.:
Ponadto pozostają otwarte inne problemy motoryzacyjne, jak np. poprawa infrastruktury drogowej na obszarze danego samorządu, popieranie inicjatyw środowiska motoryzacyjnego (sporty i zloty motocyklewe, różne imprezy samochodowe). Więc, bądź aktywny, pomyśl. . . . . Jeśli uważasz, że jeden z kandydatów bardziej od drugiego to gwarantuje, to już masz już na kogo głosować. Jeśli jednak uważasz Drogi Kolego, że żaden z kandydatów do rad tego prostego przecież zagadnienia nie jest w stanie „popchnąć do przodu”, to…. bądź aktywny . . , weź udział w wyborach i . . . . . skreśl wszystkich takich kandydatów. Nie siedź z założonymi rękoma, bądź aktywny, dbaj o swoje miejsce pracy. |
22 września 2011 @ 11:36
Komentarze archiwalne:
po wyborach
25/11/2010 15:14:18
nie na temat
Trzymaj się Kolego. To nic, że już nie UDS. Życie biegnie dalej i sądzę, że z takim doświadczeniem ciekawą pracę znajdziesz
pozdrawiam (chyba wiem kogo)
dziadek Piotra
Nie i na temat….. a jeżeli ktoś sądzi inaczej to gratuluję choć w to nie wierzę?Jest mi trudno, mam różne myśli nawet te złe,psychicznie dołek straszny ,choć teraz dopiero się przekonałem ,że jesteś potrzebny wtedy kiedy od ciebie mogą wziąść ale w drugą stronę to już nie działa oj nie działa.Cisza ,spokój, żadnych telefonów czy jesteś a może trzeba doradzić o pomocy to już zapomnij.Tak ,tak koledzy UDS-owi póki tak jak Autor usilnie namawia do „ZwZaDiSa” nie będzie istniał to żaden PISKP czy jakiś tam inny twór ,będzie miał w głębokim poszanowaniu problemy UDS-owych.W tym kraju mentalnie nie jesteśmy przygotowani na połączenie teorii z praktyką i choćby jak mawiają „skały srał..” nie w tym czasie i miejscu.A wracając do głównego tematu na który pozwoliłem na komentarz ,choć nie do końca na temat, to byłem wraz z żoną głos został oddany i do tego ważny,postawiliśmy na „nowe” zgodnie z zasadą „ale to już było” i tak naprawdę na ile to zmieni .Chyba niewiele a może nic.Pozdrowienia
22/11/2010 10:02:21
No i po wyborach…..
Nie będzie to może zgodnie z tematem powyższego artykułu ale ….. Czytałem w miarę często stronę tą z „blogiem” i tą aktualną,trochę nastąpiła przerwa z niewiadomych przyczyn,teraz jestem znowu gdyż czasu mam bardzo ale to bardzo dużo a i różne przemyślenia związane z pracą UDS też są.Na wstępie pochwalę twórcę strony aktualnej ,poprzednia też była o.k. .Nie jest to jakieś „słodzenie” ktoś myślący na pewno stwierdzi ,że sens zawarty w słowach które zostały napisane jak najbardziej oddaje rzeczywistość całokształtu pracy UDS.Piszę te słowa z perspektywy „zwolnionego za wypowiedzeniem” jest na pewno jakiś żal,smutek, rozgoryczenie całą sytuacją .Podobno względy finansowe firmy zadecydowały o moim losie,może i tak było gdyż spadek jest znaczący w obrocie a co za tym idzie zysku.Prawdą jest ,że mam kłopoty natury prawnej związane z wykonywaniem pracy UDS które tak naprawdę to tylko „ja” odczułem a i będę dalej ponosił konsekwencje takiego stanu rzeczy.Zarówno finansowo jak i psychicznie wszystko to mnie dotyczy.Było dobrze jak była ilość ,były obroty a i był zysk.A teraz co „ktoś tam zrobił swoje więc może odejść” .NIKT NIE JEST DOSKONAŁY każdy ma swoje minusy ale i ma plusy ,chyba przez siedem lat można było wcześniej zauważyć ,że „facet nie nadajesz się do tej firmy”.Tym bardziej ,że uważam swoją pracę wykonywałem dobrze ,inwestycji w moją osobę jako pracownika nie było , UDS -były,19 lat w branży samochodowej .Ale co było a nie jest …… itp.itd.Pisząc chciałbym zasygnalizować innym trochę młodszym,wchodzącym w wykonywanie profesji UDS naprawdę nie znacie dnia ani godziny gdzie albo z prawa albo z lewa będzie rozczarowanie „waszą” osobą.I chyba rzecz najważniejsza która była już na pewno poruszana w wielu tematach na „stronie” jak na „blogu” nie ma możliwości pogodzenia wszystkich czynników które wchodzą w skład pracy UDS-czytaj klienta,pracodawcę,przepisy no i rzecz najważniejsza „siebie” pod każdym względem
Nie i na temat….. a jeżeli ktoś sądzi inaczej to gratuluję choć w to nie wierzę?Jest mi trudno, mam różne myśli nawet te złe,psychicznie dołek straszny ,choć teraz dopiero się przekonałem ,że jesteś potrzebny wtedy kiedy od ciebie mogą wziąść ale w drugą stronę to już nie działa oj nie działa.Cisza ,spokój, żadnych telefonów czy jesteś a może trzeba doradzić o pomocy to już zapomnij.Tak ,tak koledzy UDS-owi póki tak jak Autor usilnie namawia do „ZwZaDiSa” nie będzie istniał to żaden PISKP czy jakiś tam inny twór ,będzie miał w głębokim poszanowaniu problemy UDS-owych.W tym kraju mentalnie nie jesteśmy przygotowani na połączenie teorii z praktyką i choćby jak mawiają „skały srał..” nie w tym czasie i miejscu.A wracając do głównego tematu na który pozwoliłem na komentarz ,choć nie do końca na temat, to byłem wraz z żoną głos został oddany i do tego ważny,postawiliśmy na „nowe” zgodnie z zasadą „ale to już było” i tak naprawdę na ile to zmieni .Chyba niewiele a może nic.Pozdrowienia
22/11/2010 09:58:39
No i po wyborach…..
Nie będzie to może zgodnie z tematem powyższego artykułu ale ….. Czytałem w miarę często stronę tą z „blogiem” i tą aktualną,trochę nastąpiła przerwa z niewiadomych przyczyn,teraz jestem znowu gdyż czasu mam bardzo ale to bardzo dużo a i różne przemyślenia związane z pracą UDS też są.Na wstępie pochwalę twórcę strony aktualnej ,poprzednia też była o.k. .Nie jest to jakieś „słodzenie” ktoś myślący na pewno stwierdzi ,że sens zawarty w słowach które zostały napisane jak najbardziej oddaje rzeczywistość całokształtu pracy UDS.Piszę te słowa z perspektywy „zwolnionego za wypowiedzeniem” jest na pewno jakiś żal,smutek, rozgoryczenie całą sytuacją .Podobno względy finansowe firmy zadecydowały o moim losie,może i tak było gdyż spadek jest znaczący w obrocie a co za tym idzie zysku.Prawdą jest ,że mam kłopoty natury prawnej związane z wykonywaniem pracy UDS które tak naprawdę to tylko „ja” odczułem a i będę dalej ponosił konsekwencje takiego stanu rzeczy.Zarówno finansowo jak i psychicznie wszystko to mnie dotyczy.Było dobrze jak była ilość ,były obroty a i był zysk.A teraz co „ktoś tam zrobił swoje więc może odejść” .NIKT NIE JEST DOSKONAŁY każdy ma swoje minusy ale i ma plusy ,chyba przez siedem lat można było wcześniej zauważyć ,że „facet nie nadajesz się do tej firmy”.Tym bardziej ,że uważam swoją pracę wykonywałem dobrze ,inwestycji w moją osobę jako pracownika nie było , UDS -były,19 lat w branży samochodowej .Ale co było a nie jest …… itp.itd.Pisząc chciałbym zasygnalizować innym trochę młodszym,wchodzącym w wykonywanie profesji UDS naprawdę nie znacie dnia ani godziny gdzie albo z prawa albo z lewa będzie rozczarowanie „waszą” osobą.I chyba rzecz najważniejsza która była już na pewno poruszana w wielu tematach na „stronie” jak na „blogu” nie ma możliwości pogodzenia wszystkich czynników które wchodzą w skład pracy UDS-czytaj klienta,pracodawcę,przepisy no i rzecz najważniejsza „siebie” pod każdym względem